Strona główna
Indeks tematów
Indeks osób
Spis alfabetyczny

 

SPISKOWA TEORIA SPRAWIEDLIWOŚCI

LECH STĘPNIEWSKI


Jak wiadomo, ludzie biali uważają się za rasę wybraną i z pogardą odnoszą się do Kolorowych, a zwłaszcza Czarnych, których dzięki swej chytrości wykorzystują i oszukują na każdym kroku. Od dawna też rozpychają się wszędzie i stają się czynnikiem rozkładowym każdej kultury. Szatańska pazerność oraz żądza panowania nad światem zagnała ich niegdyś aż do Afryki, gdzie żyli sobie bożkobojni czarni ludzie - skromni i miłujący pokój. Biali, zgodnie ze swa zepsutą naturą, część tych poczciwców wymordowali, resztę zaś wywieźli do ziemi zwanej Ameryką, by tam Czarni pracowali na nich, podczas gdy oni będą oddawać się hulankom i rozpuście.

I tak też się stało: pracowici Czarni zmienili Amerykę w kwitnący kraj, a ponieważ byli wciąż potrzebni, więc z czasem Biali z wyrachowania przyznali im nawet jakieś "prawa". Najprzód znieśli niewolnictwo (dla niepoznaki trochę się między sobą wyrzynając), potem skasowali segregację rasową, a na koniec zaczęli, niby to z dobroci, rozdawać Czarnym rozmaite zasiłki, co oczywiście żadnym dobrodziejstwem nie jest, bo przecież Czarni już dosyć się na nich naharowali na plantacjach. Ostatnio niektórzy Biali starają się być dla Czarnych jeszcze milsi: pieniędzy dają coraz więcej, no i w końcu zauważyli, że nawet prosty Murzyn ma dość rozumu, by być profesorem uniwersytetu. Nazywają to, trochę bez sensu, "akcją afirmatywną".

Ale to wszystko jedynie pozory! W rzeczywistości Biali dalej nienawidzą Czarnych - szczególnie tych, którym udało się do czegoś dojść bez ich wsparcia. Gdy mogą takiemu Czarnemu zaszkodzić, po dawnemu zmawiają się między sobą, byle tylko rzucić na niego nawet najbardziej podłe oskarżenie.

Jeżeli dotąd o podobne poglądy podejrzewano wyłącznie murzyńskich idiotów i ekstremistów, to zakończony niedawno proces czarnego gwiazdora amerykańskiego futbolu O.J. Simpsona ostatecznie rozwiał te złudzenia. Ława przysięgłych, w skład której wchodziło dziewięcioro Czarnych (w tym osiem kobiet!), dwie białe kobiety i jeden Latynos, uniewinniła oskarżonego od zarzutu zamordowania swej byłej białej żony i jej białego przyjaciela, ponieważ obrona utrzymywała, że Mark Fuhrman, jeden z białych detektywów biorących udział w śledztwie, jest z przekonań rasistą. Obrońcy początkowo nawet sugerowali, jakoby Fuhrman spreparował i podrzucił istotny dowód obciążający Simpsona, ale po fiasku tej tezy ostatecznie zadowolili się stwierdzeniem, że mógł to zrobić, albowiem obsesyjnie nienawidzi Czarnych. Niemniej ich cel został osiągnięty i kwestia rasizmu detektywa Fuhrmana - porównywanego na sali sądowej do Hitlera! - stała się niemal tak samo ważna, jak kwestia winy Simpsona. Pod koniec procesu linia obrony sprowadzała się wręcz do osobliwego sylogizmu: jeśli Biały jest rasistą i uczestniczy w śledztwie przeciwko Murzynowi, to Murzyn ten jest na pewno niewinny.

Przyjęcie takiego rozumowania rychło doprowadziło do jawnego głoszenia spiskowej teorii sprawiedliwości; zwłaszcza w sytuacji, gdy obronie nie udało się obalić żadnego z przedstawionych przez prokuraturę dowodów. Policja wykryła krew O.J. Simpsona - potwierdziły to badania DNA - na miejscu zbrodni, krew ofiar znaleziono w jego samochodzie, na podjeździe jego domu, a nawet na skarpetkach znalezionych w jego sypialni. W dodatku oskarżony nie miał alibi i, jak wynika z zeznań jednego ze świadków, w chwili morderstwa najprawdopodobniej nie było go w domu. Jeszcze przed zakończeniem procesu materiał ten oceniano jako wystarczający do skazania; w każdym razie niemożliwy do łatwego odrzucenia. A jednak ława przysięgłych nie miała problemu z zadziwiająco szybkim uzgodnieniem swojego uniewinniającego werdyktu, w sondażach zaś ponad połowa czarnych Amerykanów zdecydowanie opowiadała się za uniewinnieniem O.J. Simpsona. Innymi słowy, wszyscy oni - przysięgli i przechodnie - nie przywiązywali w tej sprawie zasadniczego znaczenia do dowodów, gdyż dopuszczali możliwość, że zostały one sfałszowane w wyniku szeroko zakrojonego spisku Białych!

Rzecz jasna, sam detektyw Fuhrman nie zdołałby naknuć tak wiele. W spisek musieli być więc zamieszani także inni detektywi, szeregowi policjanci, jak również fałszywi świadkowie, laboranci badający krew Simpsona, eksperci... Wprawdzie żadnych śladów takiej zmowy nie wykryto, ale tam, gdzie jest jeden biały rasista, mogą być również inni, lepiej od niego zakonspirowani, a nawet współpracujący z nimi czarni renegaci. I żeby już nie owijać w bawełnę, w którą wsiąkły pot i krew czarnych niewolników: czyż Biali w istocie nie dzielą się na rasistów zdemaskowanych i (jeszcze) niezdemaskowanych? Czy nie są - jako rasa - winni zbrodni "Murzynobójstwa". Czy to nie Ku-Klux-Klan porywał młodych Murzynków, by ich potem rytualnie męczyć?

Postępowe ideologie rzeczy produkują liche, ludzi natomiast ogłupiają nadzwyczaj solidnie. Stal z sowieckich hut dawno już zeżarła rdza, ale zahartowany jak stal człowiek sowiecki dalej istnieje. Podobno komuniści znów wzięli Stalingrad... Również w Ameryce jedynym trwałym rezultatem postępowych programów socjalnych, "akcji afirmatywnych" i "politycznej poprawności" są jak na razie miliony dobrze ogłupionych ludzi. Najpierw wmówiono im - za cudze pieniądze - że ich własne życie nie od nich samych zależy, więc teraz szukają swoich prześladowców: kobiety - mężczyzn, dzieci - rodziców, Czarni - Białych. Jak powiada Jakób Thoulé: "Gdy zabiera się człowiekowi odpowiedzialność, wkrótce potem opuszcza go też rozum".

Okazuje się, że do Białych mają już nawet pretensje ci Czarni, którzy w żadne rasistowskie spiski nie wierzą. Po zakończeniu procesu O.J. Simpsona pewna czarnoskóra prawniczka powiedziała korespondentowi "Gazety Wyborczej". "Przyjdzie nam teraz słono zapłacić za to orzeczenie. Zapłacimy przede wszystkim my - Czarni. Ale współwinni są ci Biali, którzy w najlepszych oczywiście intencjach - doprowadzili do tego, że ta ława przysięgłych mogła postawić się ponad prawem". Wychodzi na to, że jeśli Czarnemu źle się dzieje, to zawsze w końcu winien jest jakiś Biały.

Powszechność takich przekonań wśród czarnych Amerykanów wróży nowe kłopoty. Ludzkie szaleństwa są zawsze groźne, ale szczególnie groźne są wtedy, gdy szaleją ludzie bez poczucia winy. W dodatku Murzyni coraz rzadziej traktują Białych jako zbiorowość zupełnie jednolitą. Czarni postępowcy już dość dawno doszli do wniosku, że nie warto walczyć ze wszystkimi prześladowcami naraz, zwłaszcza że ktoś w końcu musi zarabiać na murzyńskie zasiłki. Może lepiej zacząć od niektórych. Jak podał ten sam korespondent "Gazety". "Policja zamknęła dla publiczności plac przed gmachem sądu po tym, jak czarni demonstranci zaczęli wykrzykiwać «Żydzi do Izraela!»".

Teraz pozostaje tylko czekać na wiadomość, że w Harlemie największym bestsellerem stało się nowe wydanie "Protokołów Mędrców Syjonu". Oczywiście w wersji komiksowej.


© Lech Stępniewski październik 1995

Strona główna
Indeks tematów
Indeks osób
Spis alfabetyczny