Strona główna
Indeks tematów
Indeks osób
Spis alfabetyczny

 

ROK 2008

LECH STĘPNIEWSKI


Do
JE Janusza Korwin-Mikkego
Prezydenta & Regenta Polski

Wasza Ekscelencjo!

Z bezgraniczną przyjemnością - a nawet przepełniającym mnie uczuciem szczęścia - przeczytałem wydany właśnie wybór listów Waszej Ekscelencji skierowanych w zeszłym roku do różnych Ważnych i Mniej Ważnych Osób na całym świecie. Oczywiście pozwoliłem sobie na tę rozkosz wyłącznie w czasie - jak to się u nas nazywa - rozsądnie wolnym; nie zaniedbując przy tym swych obowiązków, tj. ustalonej normy swobodnego rzeźbienia.

Szczęście przepełniało mnie zaś od chwili, gdy pojąłem, że oto ja, zwykły poddany, właśnie dzięki rozumnym rządom Waszej Ekscelencji wiem więcej, niż wszystkie te Ważne i Mniej Ważne osoby razem wzięte. Dlaczego wiem więcej? Ojcowie Kościoła uczyli niegdyś, że odkąd na świecie nastała Prawdziwa Wiara, nawet prosta chrześcijańska babuleńka wie więcej, niż wiedzieli najmędrsi greccy filozofowie. Bo ona już wie rzecz najważniejszą - że Jezus Chrystus umarł za nas na krzyżu i zmartwychwstał! A oni, biedni, tego nie wiedzieli.

I ja właśnie czuję się teraz jak ta prosta chrześcijańska babuleńka. Bo ja już wiem i mocno wierzę, że u nas jest dobrze, a te różne światowe mądrale, które Wasza Ekscelencja chyba niepotrzebnie zaszczyca swymi zbyt łaskawymi listami, do dziś jeszcze tego nie wiedzą. I pewnie dlatego wciąż szukają dziury w całym!

Ale czytając również smuciłem się, bo piękna książka Waszej Ekscelencji została - powiem to wprost - zbrukana przez karygodną niefrasobliwość wydawcy. Wygląda na to, że ów zuchwalec umyślił sobie oszczędzić na korekcie: "wchłoniecie" zamiast "wchłonięcie" na stronie 9, czy dziwne "raison d'ętre" na stronie 72, to tylko przykłady pierwsze z brzegu. Ba, odważył się nawet w swym niedbalstwie przekręcać słowa Waszej Ekscelencji. Na stronie 26 w liście do JE Prezydenta Republiki Francuskiej można przeczytać, że "kobiety idą za tym, kto może w jej obronie zabić", a na stronie 60 Wasza Ekscelencja pisze o kobietach "mających mniej rozwiniętą wstydliwość" i rzekomo pyta JE Prezydenta Stanów Zjednoczonych: "jak odróżnić ich od kobiet, które są naprawdę wrażliwe". Nigdy nie uwierzę, że wyszło to spod pióra Waszej Ekscelencji - nawet w listach do tak, nawiasem mówiąc, mało rozgarniętych mężów stanu.

Nie wykluczam też - i stąd moja troska - że to jakieś nikczemne Niedobitki Starego z premedytacją ryją pod Waszą Ekscelencją. Skąd bowiem w innym wypadku wzięłyby się w książce Waszej Ekscelencji informacje nie do końca prawdziwe? A przecież, jak Wasza Ekscelencja sam przypomina na stronie 50 w liście do Przewodniczącego Wszechświatowej Organizacji Dziennikarzy, w naszym szczęsnym kraju za podawanie fałszywych informacji ryzykuje się wypłaceniem wysokiego odszkodowania "czytelnikom, którzy poczuli się oszukani".

Tymczasem z uwag na stronie 61 (poczynionych przy okazji wyjaśniania JE Prezydentowi Stanów Zjednoczonych prostej zależności między "walką z narkomanią" a wzrostem cen maku) wynika, że makutra to jakaś potrawa z makiem ("staruszka nad życie lubiąca makutrę"), podczas gdy naprawdę jest to jedynie misa służąca do ucierania maku. Z kolei na stronie 85 pojawia się mylna wiadomość, jakoby to p. Szymon Peres powiedział, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". W rzeczywistości słowa te wyrzekł w sierpniu 1989 inny premier Izraela, p. Izaak Szamir, w wywiadzie dla "Jerusalem Post" [obecnie, po zniszczeniu Jerozolimy przez wybuch atomowy w 2004 roku, ukazujący się jako "Hajfa Post" - przyp. red.].

Ja naturalnie wiem, że Wasza Ekscelencja to wszystko wie, ale ktoś najwyraźniej chce narazić Kancelarię Waszej Ekscelencji na dodatkowe koszty. Czy Minister Policji nie mógłby się tym zająć? A posłać gagatków na pięć lat swobodnego rzeźbienia, to od razu nabiorą szacunku do władzy!

Na szczęście portret umieszczony na okładce jest nad wyraz udany! Od razu widać, że mamy w Waszej Ekscelencji surowego, ale i sprawiedliwego Ojca. Dlatego gdy tylko w ciągu dnia zdarza mi się rzucić okiem na spiżową postać Waszej Ekscelencji - akurat mieści się na przysługującej mi zgodnie z regulaminem półeczce - nigdy nie zapominam westchnąć serdecznie: Boże, chroń Regenta!

Kliknij, by powiększyć [19 KB]

Nie zabierałbym jednak cennego czasu Waszej Ekscelencji tymi drobiazgami, gdyby nie pewna kwestia, która mnie od dawna nurtuje. Otóż, jak już wspomniałem, wiem i wierzę głęboko, że jest u nas teraz pod światłymi rządami Waszej Ekscelencji bardzo dobrze, ale dręczą mnie wątpliwości, czy aby potrwa to jeszcze długo.

Nie, nie! Żadne szczególnie buntownicze myśli - Boże uchowaj! - nie przychodzą mi do głowy! Ja tylko przypominam sobie i rozważam, co Wasza Ekscelencja dobrotliwie tłumaczył jeszcze nie tak dawno rozmaitym gęgaczom po obaleniu tej, tfu!, przeklętej demokracji [tak w oryginale listu; przypominamy jednak, że w rządowym piśmie, jakim jest "Najwyższy CZAS!", obowiązuje pisownia 'd***kracji', a najlepiej w ogóle tego brzydkiego słowa unikać - przyp. red.]. Że mianowicie, gdyby demokracja była z punktu widzenia ewolucji społeczeństw korzystna, to już dawno wszystkie państwa byłyby demokratyczne, a przecież nie są. Co więcej, zabobon ów zawsze przyjmowała mniejszość narodów, podobnie jak różne fantastyczne obyczaje kulinarne albo seksualne. Mam jeszcze żywo w pamięci te słowa ze wspaniałej mowy intronizacyjnej Waszej Ekscelencji: "Żyć w d***kracji, to tak, jak jeść korzonki na zimno, a kto wprowadza d***krację, ten prędzej, czy później i na korzonkach skończy!" (cytuję za: JE Janusz Korwin-Mikke, "Pisma zebrane", t. LXXI, s. 3).

Czy jednak z wolnym rynkiem sprawa nie przedstawia się podobnie? Wasza Ekscelencja na stronie 75 podkreśla mocno w liście do Prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, że Polska nie prowadzi gospodarki "dość" rynkowej, lecz "całkowicie rynkową". Ale wskutek tego nasz kraj należy do naprawdę nielicznej, wręcz mikroskopijnej mniejszości na tym zepsutym świecie. Aliści gdyby wolny rynek był z punktu widzenia ewolucji korzystny, już dawno powinien ogarnąć ludzki ród, a przecież nie ogarnia.

Zastanawiam się więc, czy przypadkiem nie jest nam nie tylko dobrze, ale i za dobrze? Wprawdzie, jak zauważa Wasza Ekscelencja na stronie 64, trzymiesięczny proces usuwania resztek socjalizmu "był dla wielu bolesny", niektórzy zaś ocknęli się dopiero na śmietniku. Ale przecież nasze śmietniki są teraz lepiej zaopatrzone niż niemieckie sklepy! Zwłaszcza po słynnym krachu ubezpieczeń społecznych, który dotknął ten nieszczęśliwy i zwijający się kraj w roku 2005.

Nadto historia pokazuje, że wszystkie społeczeństwa po wprowadzeniu wolnego rynku i okresie niebywałego rozwoju w pewnym momencie zwalniają tempo, zaczynają drobić małymi kroczkami, a nawet - o zgrozo! - zawracają w stronę etatyzmu, opieki etc. Inne ustroje popadają w ruinę najczęściej w atmosferze beznadziejności i poczucia, że niczego się nie da zmienić, wolny rynek jałowieje zaś i murszeje, gdyż obywatele utwierdzają się w mocnym przekonaniu, że niczego zmieniać nie trzeba, natomiast czas zacząć troszczyć się o zabezpieczenie uciułanych bogactw. Obawiam się tedy, że jeszcze kilka lat takiego szczęścia i dobrobytu, jakiego dziś w naszym kraju doświadczamy, a następcą Waszej Ekscelencji zostanie najpewniej... socjalista!

Czy istnieje jakiś sposób, by uniknąć tej tragedii? Najpokorniej proszę Waszą Ekscelencję o światłą radę i choć słowo pociechy.

Wierny poddany Waszej Ekscelencji, chwilowo w miejscu słusznego odosobnienia,

Lech Stępniewski

PS. Ponieważ tak się składa, że piszę te słowa w Dniu Imienin Regenta (z której to okazji naczelnik tutejszego zakładu, pułkownik Sommer, zarządził dodatkowe dwie godziny czasu rozsądnie wolnego) ośmielam się życzyć Waszej Ekscelencji z całej duszy jeszcze długich lat panowania, pragnąłbym bowiem umrzeć w obecnym ustroju, który bardzo mi się podoba. A dla uczczenia tego Święta zobowiązuję się wyrzeźbić przed terminem w swoim czasie rozsądnie wolnym uszy oraz wąsy do pomnika Waszej Ekscelencji, który właśnie na dniach kończymy.

21 listopada 2008 roku


Na swój list niemal natychmiast (trzeba przyznać, że administracja JE Regenta działa nadzwyczaj sprawnie) otrzymałem

ODPOWIEDŹ

Jan Nowak-Nadmorski
Szef Kancelarii
Prezydenta i Regenta Polski

P. Lech Stępniewski
Zakład Swobodnego Rzeźbienia Nr 7
w miejscu utajnionym

W odpowiedzi na Pańską zuchwałą epistołę mam wątpliwą przyjemność zakomunikować Panu, co następuje:

1) Zostanie Pan (jeśli wola...) przeniesiony z Oddziału Swobodnego Rzeźbienia na Oddział Korekty, gdzie zostanie Panu powierzona funkcja Podkorektora II klasy - z czym wiąże się przywilej przykucia tylko jednej nogi do metalowej kuli. Czynię to z obrzydzeniem, ale Pańskie czepianie się drobiazgów zostanie tam należycie wykorzystane. Przy okazji: osoba, która zamieniła "struclę" na "makutrę" zajmie Pańskie miejsce; JE Regent o tym nie ma pojęcia, gdyż mak jada tylko w postaci takich niebieskich kuleczek; nie znosi maku w postaci tartej, gotowanej ani narkotyków na bazie maku.

2) Nie czytałem ani Starego Testamentu ani Historii Narodu Żydowskiego, więc wierzę Panu, ze JE pomylił Szamira z Szapiro albo z kimś takim. Poprawimy w II wydaniu, podobnie jak wszystko. Mam nadzieję, że jako Podkorektor II klasy znajdzie Pan w tej książeczce jeszcze kilka błędów - co dałoby Panu awans na Podkorektora I klasy (i prawo do lżejszej kuli u nogi).

3) W sprawie d***kracji i Wolnego Rynku - jako niekompetentny zasięgnąłem zdanie u JE Regenta - i załączam Jego odpowiedź. Z oszczędności nie skorzystałem z porady wynajęcia filozofa; wierzę, że Pan sam sobie poradzi.

Gratuluję awansu!

m.p. (-)

 

Załącznik:

Proszę wytłumaczyć temu LS, że Wolny Rynek rozwija się burzliwie - jego rozwój jest tylko hamowany świadomymi działaniami elit nie lubiących konkurować na rynku. Natomiast d***kracja rozwija się słabo i ginie - chyba, co ma miejsce dzisiaj, że dóbr jest tak dużo, iż można je masowo marnować. Dziś zresztą d***kracja jest świadomie podhodowywana przez te same elity, które zwalczają Wolny Rynek.

P. LS mógłby jednak powiedzieć, że przez "ewoluujący system" rozumie państwa wraz z ich elitami. - i powtórzyć pytanie: dlaczego tak słabo ewoluujemy w tym kierunku. Odpowiedź techniczna - powyżej; odpowiedź systemowa: być może skoro ludzie żyjący w luksusie demoralizują się, mechanizm samoregulacji społeczeństwa nie dopuszcza do rozwoju Wolnego Rynku, gdyż byłoby to (tzn. bogactwo) niekorzystne dla narodu?

Kto wie? Jeśli p. LS tego nie zrozumie, to proszę wynająć jakiegoś filozofa, by mu to przetłumaczył.

Janusz KORWIN-MIKKE
Prezydent & Regent Polski
m.p.


Natomiast niedawno zaprzyjaźniony pensjonariusz sąsiedniego Zakładu Swobodnego Rzeźbienia, p. Radosław Kieryłowicz, podesłał mi gryps, którego treść podaję tu dla rozrywki i nauki.

HISTORIA PAŃSTWA POLSKIEGO WEDŁUG JANUSZA KORWIN-MIKKEGO
Od czasów najdawniejszych aż po świetlaną przyszłość (bardzo krótki kurs)

Przed 1815 r. Wilki wyją po lasach, niedźwiedzie chodzą po miastach wzniesionych tu i ówdzie przez niemieckich osadników. Lud masowo ucieka do Stanów Zjednoczonych, gdzie w szczęściu buduje nowe państwo.

1815 Powstanie państwa polskiego pod berłem Cara Aleksandra I.

1830 Wybuch zbrodniczego masońskiego powstania, spychającego Polskę w otchłań narodowych rojeń.

1832 Przywracanie porządku przez gen. Paskiewicza i Mikołaja I.

1856 Car Aleksander II miłościwie mówi ludowi Warszawy, aby nie miał żadnych złudzeń co do swoich niecnych knowań.

1862 Margrabia Wielopolski usiłuje ratować polską młodzież przed zakusami bandytów i zarządza wcielenie jej pod opiekuńcze skrzydła armii rosyjskiej na 20 lat.

1863-1864 Krnąbrna młodzież nie słucha i wszczyna głupią ruchawkę.

1864-1905 Święty spokój i wszechstronny rozwój pod miłościwym okiem carów: Aleksandra II, Aleksandra III i Mikołaja II.

1908 W Bezdanach tchórzliwy bandyta Piłsudski napada na pociąg.

1914 I wojna światowa. Bandyta spod Bezdan wchodzi z wojskiem do Królestwa Polskiego. Mieszkańcy Królestwa nie wychodzą mu na spotkanie, tylko wzdychają tęsknie za carem Mikołajem II.

1916 Na terenach zajętych przez Niemców powstaje Rada Stanu, do której dołącza podstępnie Piłsudski.

1917 Kryzys Przysięgowy. Piłsudski wraz z innymi swoimi kolegami-bandytami zamknięty w twierdzy w Magdeburgu. Cały lud Królestwa oddycha z ulgą wypatrując tęsknie odsieczy Cara Mikołaja II.

1918 Rada Regencyjna Królestwa Polskiego zdradza cara Mikołaja II i oddaje władzę bandycie spod Bezdan - Piłsudskiemu.

1920 Wojska sowieckie podchodzą pod Warszawę. Piłsudski ucieka na Podhale pod pierzynę swojej chorej żony. Gdy gen. Rozwadowski odpędza bolszewików od Warszawy, bandyta spod Bezdan wraca do Warszawy, sobie przypisując zwycięstwo.

1922 Bandyta Piłsudski zasłania się prezydentem Narutowiczem przed mającym go dopaść ciosem świadomego narodowca - Niewiadomskiego.

1926 Piłsudski niszczy panoszącą się w Polsce d***krację urządzając antypaństwowy zamach majowy i obsadza swoimi kumplami wszystkie stołki. Kolesie Piłsudskiego nie patrzą na kryzys wszechświatowy, tylko doją państwo, ile wlezie, i wywożą wszystko do Ameryki Południowej przez specjalnie w tym celu wybudowany port w Gdyni.

1930 Kolesie Piłsudskiego tworzą obóz w Berezie Kartuskiej, gdzie więżą ludzi sprzeciwiających się rozkradaniu państwa.

1935 Umiera bandyta spod Bezdan Józef Piłsudski. Odprawiane są msze dziękczynne, Kardynał Kakowski nie zgadza się go pochować i dlatego oficerowie sanacyjni wywożą ciało Piłsudskiego do Krakowa, gdzie groźbami zmuszają arcybiskupa Sapiehę do pochowania swego herszta.

1936 Biskup Sapieha eksmituje ciało bandyty spod Bezdan z krypty - kruki i wrony zżerają trupa.

1939 Rządząca jaczejka przegrywa wojnę obronną Polski i powołuje zbrodniczą organizację AK, która organizuje opór wobec okupacyjnych władz niemieckich, próbujących zaprowadzić na terenach okupowanych ład i porządek.

1940 Adolf Hitler wprowadza na polskich terenach okupowanych raj podatkowy.

1944 Socjaliści spod znaku AK wzniecają powstanie warszawskie, by zniszczyć miasto i winę za to zwalić na Niemców, a po wojnie wymusić na nich odszkodowania. Powstaniu przeciwni są patrioci pochodzenia polskiego: gen. Eryk von dem Bach Żelewski i gen. Kamiński, którzy zwalczają je z całą surowością. Powstańcy warszawscy strzelają do ludności cywilnej, która z radością wita oddziały niemieckie i rozbiera barykady.

1945 Komuniści od wuja Stalina przywracają upragniony ład i spokój.

1964 Ja i Antoni Słonimski piszemy list w sprawie cenzury, który podpisuje jeszcze 32 innych, mniej znanych ludzi.

1970 Stoczniowcy Gdańscy komponują na wzór nazistowskiej pieśni "Horst Wessel Lied" piosenkę o Janku stoczniowcu.

1978 Na Stolicę Piotrową wybrany zostaje socjalista Karol Wojtyła, który od tej chwili nosi miano papieża Jana Pawła II.

1980 Polscy trockiści z Jackiem Kuroniem na czele próbują zniweczyć dorobek 35 lat ładu i porządku.

1981 Polski patriota gen. Jaruzelski wprowadza stan wojenny, ale pomimo wielu prób nie udaje mu się przywrócić wolnego rynku, gdyż lud jest przyzwyczajony do socjalizmu, który był wdrażany w Polsce od 1918 r.

1988 Następca gen. Jaruzelskiego - Mieczysław F. Rakowski wprowadza w Polsce wolny rynek (bezrobocie nie przekracza 0,05%).

1989 Rządy solidarnościowe znów rozpoczynają budowę socjalizmu, wzrasta bezrobocie, lud biednieje, bogacą się mafie.

1999 JKM proponuje zakończyć wreszcie rozdział pt. III RP (rozpieprzyć to w diabły) i postuluje przyłączenie Polski do WNP, gdzie pod przewodnictwem Włodzimierza Putina Rosja wraca na stare utarte szlaki wolności gospodarczej z czasów nieodżałowanego cara Mikołaja II, a zwłaszcza liberalizmu stołypinowskiego.

2007 Janusz Korwin Mikke obejmuje regencję Królestwa Polskiego restytuowanego przez cara Włodzimierza II Putina i z jego łaski otrzymuje szpadę ze złotym kutasem, mundur po carze Mikołaju II oraz order św. Jerzego z brylantem, a także Order Orła Białego po carycy Katarzynie II.

2008 Lech Stępniewski zamknięty w zakładzie swobodnego rzeźbienia nr 7 za krytykę regencji Janusza Korwin-Mikkego.

Z felietonistyki J. K-M wyekstrahował Radosław Kieryłowicz - pensjonariusz zakładu swobodnego rzeźbienia nr 8, pozostający czasowo na wolności pod troskliwym okiem Ojca Ojczyzny regenta Janusza IV Mazowieckiego "Wspaniałego".


© Lech Stępniewski listopad 2001

Strona główna
Indeks tematów
Indeks osób
Spis alfabetyczny